Witaj, gość! [ Zaloguj się

 

Chochołowska, Janosik i rowery

  • Opublikowany: 24 listopada 2011 12:48
  • Wygasa: Ogłoszenie wygasło

Opis

Co może łączyć ze sobą te trzy zjawiska – Dolinę Chochołowską, Janosika i rowery? Warto sprawdzić. Najpierw parę słów o samej dolinie, o której napisano już niejedno, i jeszcze będzie się pisać, wszak to najdłuższa, najpiękniejsza i największa dolina w Tatrach Zachodnich po polskiej stronie.

Nazwa doliny ściśle się wiąże z wsią Chochołów, która znajduje się niedaleko samej doliny, zaś Chochołowska nie należy do Tatrzańskiego Parku Narodowego, jak mniemają niektórzy, lecz do Wspólnoty Leśnej Uprawnionych Ośmiu Wsi z siedzibą w Witowie. Dolina często, gęsto jest przemierzana przez turystów pieszo tudzież bryczką, zaś w zimie saniami. I to z tym środkiem transportu jest zazwyczaj kojarzona. Przejażdżki kuligami często organizatorzy łączą z biesiadowaniem na polanie przy ognisku, a jest gdzie rozpalać owe ogniska, gdyż dolina słynie z licznych polan i olbrzymich hal. I to właśnie dzięki tym wielkim powierzchniom, na których juhasi mogą wypasać owce, Chochołowska stała się największym ośrodkiem pasterskim w Tatrach.

Rzadziej kojarzy się zwiedzanie Doliny Chochołowskiej z rowerową przejażdżką. Okazuje się jednak, że jest to całkiem popularny środek przemieszczania się po owej ziemi. Oczywiście nie ma zakazu podróżowania swoim pojazdem dwuśladowym. Gdy nie jesteśmy w posiadaniu takowego, można rower wypożyczyć na początku doliny, zwrócić zaś na jej końcu tudzież na wyznaczonych odcinkach. Część trasy wiodącej przez dolinę to równiutki asfalt, więc nie powinno być problemu z pedałowaniem, potem jest już nieco trudniej. Gdy kończy się asfalt rowerzysta wjeżdża na kamienistą drogę prowadzącą przy potoku Chochołowskim. Po drodze podróżujący może podziwiać bacówki, dwa przewężenia zwane Bramami Chochołowskimi, a na samym końcu drogi odpocząć w schronisku, do którego trzeba będzie ostro podjechać w górę.

Jaki jednak związek z Chochołowską ma zbójnik Janosik? wZakopane.pl coś wam opowie. Wszak ów jegomość rowerem po dolinie nie podążał, jeśli już to na wierzchowcu. Prawda jest taka, że jedyny udokumentowany Janosik, który bywał w Chochołowskiej był aktorem grającym w serialu o tytule takim samym, co jego imię. Na potrzeby owej produkcji wybudowano kilkaset metrów od schroniska, tuż pod lasem na Polanie Chochołowskiej, kapliczkę z nieociosanych belek. Oryginalnie prezentuje się też na kopule przybytku krzyż z nieheblowanego drzewa. Kaplica została poświęcona i opatrzona imieniem św. Jana Chrzciciela. Licząca prawie 50 lat kaplica ma zostać rozbudowana, do tej pory służyła głównie pasterzom owiec. Kubatura zostanie powiększona aż pięciokrotnie. Park Narodowy nie zgadza się na rozbudowę, bowiem takie działania zakłóciłyby charakter polany.

Bez względu na to czy kaplica „Janosikowa” zostanie rozbudowana jak chce Wspólnota Witowska, czy też tylko wyremontowana jak pragnie TPN, w Chochołowskiej jest jeszcze parę innych zjawisk, na których warto oko zawiesić. Powyżej Skały Kmietowicza przed mostkiem na Chochołowskim Potoku znajduje się cudnej urody Wywierzysko Chochołowskie, czyli źródło o wyglądzie płytkiego stawu. Na Polanie Huciska warto zatrzymać się chwilę przy kapliczce zbudowanej na pniu po wyłamanym drzewie, zaś ci którzy pragną zobaczyć miejsce w dolinie, gdzie wylądował helikopter z polskim papieżem, z pewnością przystaną obok krzyża postawionego w roku 1983 na Siwej Polanie.

Mówi się, że Chochołowska to królowa dolin w polskich Tatrach. Może i tak, jednak nie dla wszystkich, bowiem są w tych górach doliny mniejsze i skromniejsze, mające dozgonnych wielbicieli. Co ich urzeka w takowych mniej popularnych dolinach Tatr? O tym innym razem.

wZakopane.pl/Agata

Nr ogł.: 4584ece3bc9bef0e

Zgłoś problem

Przetwarzanie żądania, proszę czekać...